John Boyne „W cieniu Palacu Zimowego”   2 Komentarze

 John Boyne urodził się w Irlandii w 1971 roku. Jest autorem światowego bestsellera 
„Chłopiec w pasiastej piżamie” i dwukrotnym laureatem Irish Book Award. Powieści Boyne’a przetlumaczono na 35 języków. Pisarz mieszka w Dublinie.

Ksiazka ukazala sie nakladem wydawnictwa Swiat Ksiazki. Na okladce mozemy przeczytac nastepujacy opis: „Ta powieść, pełna malowniczych szczegółów z dziejów Rosji i Europy zeszłego stulecia, jest niczym jajko Faberge, pokazane młodemu bohaterowi przez samego cara Mikołaja II. Sędziwy Georgij Jachmieniew, rosyjski emigrant i wdowiec, dożywa swych dni w Londynie. Nikt nie przypuszcza, że ma za sobą wyjątkową przeszłość. Jako szesnastolatek trafił ze wsi do Pałacu Zimowego, gdzie opiekował się małoletnim carewiczem. Wielokrotnie rozmawiał z carem Mikołajem, był świadkiem machinacji Rasputina, zakochał się w księżniczce Anastazji. Kto wie, jak wysoko by zaszedł, gdyby nie rewolucja, przed którą w dramatycznych okolicznościach uciekł na Zachód, wiodąc przez dziesięciolecia los emigranta. Czego nauczył się o życiu? Kim była Zoja, z którą spędził wiele lat? Dlaczego była mu niewierna? Wspaniały portret carskiej rodziny tuż przed dziejową katastrofą i nostalgiczna opowieść o zwykłym człowieku, którego zmieniło na zawsze to, co ujrzał w Pałacu Zimowym”.

To bylo moje pierwsze spotkanie z tworczoscia Johna Boyne. Powiesc zafascynowala mnie zarowno swoja tematyka jak i bogactwem szczegolow, wiernoscia psychologicznych portretow i ciekawym ujeciem chronologii zdarzen. Narracja jest prowadzona dwutorowo, watki odlegle w czasie przeplataja sie ze soba naprzemiennie. Kiedy spotykamy glownego bohatera jest on starszym mezczyzna, od wielu dziesiatek lat przebywajacym na emigracji w Londynie, ktory wspomina swoja wczesna mlodosc w Kaszynie, niewielkiej wiosce w Rosji za czasow panowania ostatniego cara. Zbieg okolicznosci sprawia, ze trafia on do Palacu Zimowego jako opiekun maloletniego carewicza Aleksieja. Przebywajac tam zakochuje sie w najmlodszej z corek cara Anastazji… Oto poczatek historii jak z bajki, ktora po wielu perypetiach zaprowadzi nas do cichych sal biblioteki British Museum w latach siedemdziesiatych ubieglego wieku gdzie Grigorij Jachmieniew wspomina swoje barwne i burzliwe zycie. Powiesc jest niezwykle bogata, akcja rozwija sie dynamicznie, autor zadbal o szczegoly. Obraz Rosji z poczatku wieku jest nostalgiczny, pelen uczuc i tesknoty za czasem, ktory odszedl i juz nie powroci. Postaci wydaja sie zywe, pelne namietnosci, bardzo autentyczne. Ciezko bylo mi sie oderwac od tej lektury. Chociaz od samego poczatku domyslilam sie tego, co mialo byc watkiem – niespodzianka w powiesci to jednak nie oslabilo to mojego zainteresowania i nie odebralo radosci plynacej z lektury. Jest w tej ksiazce i spora dawka historii, i piekna historia milosci, milosci glebokiej, ktora przetrwala probe czasu i wyszla zwyciesko z wielu trudnych doswiadczen w ktore obfitowalo zycie glownych bohaterow. Po lekturze pozostalo mi pytanie: „W jakim stopniu to my sami jestesmy autorami naszego zycia, a w jakim stopniu determinuja je czasy w ktorych przyszlo nam zyc?”. Ksiazke polecam wszystkim wielbicielom ksiazek z watkiem historycznym w tle i tym, ktorzy lubia piekne historie milosne. Wart przeczytac.

 

 

Reklamy

Posted Sierpień 4, 2013 by elfrun2010 in Uncategorized

2 responses to “John Boyne „W cieniu Palacu Zimowego”

Subscribe to comments with RSS.

  1. Opis książki bardzo mnie wciagnal. Myślę, że książka jest interesująca i warto ja przeczytać.

  2. Ciesze sie ze opis ksiazki Ci sie spodobal. Warto ja przeczytac. Polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: